czwartek, 21 sierpnia 2014

Od Anioła do Bibi

Chodziłem sobie po jakiś terenach i rozmyślałem. Chciałem zobaczyć wodę, bo słonce mnie mocno "smażyło". Raptem natknąłem się na pewną suczkę.
-Cześć ! Czy wiesz gdzie mogę tu znaleźć wodę ?-spytałem się.
-Cześć ! Nigdy cię tu nie widziałam !-zaszczekała-Jestem Bibi !
-Ja Anioł...
-Woda jest tam -wskazała łapą rozlewisko.
-Może pójdziesz ze mną ?
-Chętnie ! I mam pytanko... Jesteś kundlem ?
-Nie...Pochodzę z dobrej hodowli, ale uciekłem...
-Acha...I gadasz z takim kundlem jak ja...
-Nie, nie gadam z kundlem...Gadam z psem rasy niezwykłej...
-Hihi...to mnie pocieszyłeś...
Poszliśmy się kąpać. Fajnie było się pluskać z tą suczką.
-To co robimy teraz ? -spytałem.
<Bibi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz